26-12-2016
26-12-2016
Poniedziałek. Grudzień. 09:40
Dzyń...Dzyń...Dzyń...
Ten okropny dźwięk,którego nie znoszą wszyscy. Czy są starsi czy młodsi. Nikt go nie lubi. Przypomina Ci o tym,że musisz wstać i nie możesz dalej sobie pospać...Uciec od rzeczywistości.
Musisz wstać i go wyłączyć. Najgorsze jest to,że leży na biurku a nie koło Ciebie.
Jestem Kyōko...Jak każdy człowiek muszę wstawać rano o szóstej rano, nawet jeżeli mam wolne.
Muszę to robić...inaczej nie wyrobię się na śniadanie. A nie będę ukrywać...lubię jeść. Chociaż ważę nie całe 42kg. Nie wiem czemu...Jem wystarczająco ale nie tyję :\
Wstałam, wyłączyłam budzik w telefonie po czym podeszłam do lustra. Spojrzałam na siebie.
Brzydka, Chuda, Niska, Okularnica...Eh. Wyciągnęłam jakąś czarną bluzę i czarne getry. Poszłam do łazienki się umyć i przebrać. Nalałam ciepłą wodę do wanny. Rozebrałam się i weszłam powoli do wanny. Ciepła woda zaczęła muskać moje ciało. Przyjemnie. Bardzo.
Chwilę posiedziałam a po dziesięciu minutach zaczęłam myć włosy. Nienawidzę ich. Są długie, grube i czarne. Lubię kolor czarny ale moje włosy to istny koszmar. Kiedy się umyłam sięgnęłam po lusterko i zaczęłam się w nim przeglądać. Brzydka cera, oczy , usta, nos. Brzydka twarz.
Po pół godzinie wyszłam z wanny ubrałam się w wybrane przez siebie ciuchy , uczesałam włosy w luźnego kucyka i zeszłam po cichu na dół.Wszyscy już na mnie czekali. Gdy tylko weszłam do salony , gdzie zazwyczaj jemy , wszyscy się na mnie spojrzeli. Patrzyli na mnie wzrokiem mówiącym "O boże, miałem nadzieję,że jednak nie zejdzie" Ale cóż. Przyzwyczaiłam się. Usiadłam na wolnym miejscu i zaczęłam jeść w milczeniu śniadanie.
Wszystko szło dość dobrze dopóki mój brat , Haruka , się nie odezwał...
~Noona
Komentarze
Prześlij komentarz